Kiedykolwiek jesteśmy skonfrontowani z wypadkiem, stratą, ludzkim cierpieniem, katastrofą, czy nawet wojną, myśli nasze zaczynają się toczyć pewnym torem. Możemy odczuwać strach, być głęboko wzruszeni lub oburzać się.
W każdym przypadku, wewnętrzne myśli są kształtowane przez naszą koncepcję tego jaką rolę odgrywa w tych wydarzeniach siła wyższa – Bóg. Czy wszechmocny Bóg jest rozzłoszczony i karze On ludzkość za jej nieposłuszeństwo? Czyżby Jego cierpliwość się wyczerpała a On używa swej mocy by w końcu położyć kres ich bezbożnym uczynkom? A może On po prostu stracił kontrolę nad sytuacją? 52p

